Zasada trójpodziału – podstawy kompozycji

Zasada trójpodziału – podstawy kompozycji
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

W dzisiejszym wpisie znów powrócimy do zasad fotografowania, z pozoru odbiegając nieco od tematyki ściśle powiązanej z fotoksiążkami. Niemniej jednak, by fotoksiążka prezentowała się odpowiednio dobrze, musi zawierać poprawne technicznie zdjęcia, dlatego uważamy takie wskazówki za przydatne i publikujemy je w naszym serwisie. Ponadto, zasada trójpodziału świetnie sprawdzi się nie tylko w przypadku samego kadru, ale też kompozycji strony w fotoksiążce, co czyni ten temat jeszcze bardziej istotnym.

Ale czym jest ta zasada trójpodziału? Dlaczego jest tak istotna? O tym już za chwilę.

Jak zrobić lepsze zdjęcie, czyli zasady kompozycji

Obecnie by wykonać poprawne technicznie zdjęcie, wystarczy sięgnąć do kieszeni i wyjąć z niej telefon komórkowy. Nie można więc już dłużej “zganiać” na sprzęt i obarczać go winą za niezbyt udaną fotografię. Ostateczny wygląd zdjęcia zależy od osoby, która trzyma aparat i naciska spust migawki. Co zatem zrobić, by poprawić estetykę kadrów? Odpowiedź jest niezwykle prosta – stosować zasady kompozycji. To pierwszy krok, by zadbać o właściwy sposób współgrania elementów w kadrze i w ten sposób wpłynąć na jej odbiór i jakość.

Na czym polega zasada trójpodziału?

Już sama nazwa może nieco sugerować, jaka idea kryje się w trójpodziale. Otóż założenie jest takie, by w wyobraźni podzielić obraz w pionie i w poziomie na trzy równe części – skutkiem tego są po dwie równoodległe poziome i pionowe linie podziału, które stanowią istotę tego pomysłu (czy nie taki podział widoczny jest w czasie kadrowania zdjęcia w programie graficznym?). Ponadto “przy okazji” w miejscach przecięcia się linii uzyskujemy tzw. “mocne punkty”.

Mocne punkty wyznaczają nam najistotniejsze miejsca w kadrze, dlatego to w nich powinniśmy umieszczać ważniejsze elementy obecne na zdjęciu. Zaś linie, które wyznaczają te punkty, powinny służyć nam jako linie podziału kadru i na nich umieszczajmy motywy rozciągnięte liniowo, takie jak horyzont, brzeg morza, latarnia czy pień drzewa. Dzięki temu zdjęcia nabiorą więcej charakteru oraz wyrazistości i z pewnością dużo zyskają pod względem estetycznym.

Czy nie jest to intuicyjne?

Wydawałoby się, że zasada trójpodziału jest prosta i intuicyjna, a każdy fotograf stosuje ją bez mrugnięcia okiem. Jednak prawda jest nieco inna – najczęściej, szczególnie w początkowym okresie przygody fotograficznej, główny motyw umieszcza się w centralnej części kadru czyli w punkcie, w którym autofokus działa najlepiej i najpewniej. Ponadto zastosowanie trójpodziału często wymaga “kroku w bok”, czego próbujemy unikać manewrując zoomem i zaburzając kompozycję.

Zasada trójpodziału jest bardzo ważną, a przy tym stosunkowo prostą ideą w fotografii, dlatego warto ją stosować w niemal każdej sytuacji. Oczywiście nie zapominajmy, że fotografia to sztuka, a jak w przypadku każdej sztuki, “zasady są po to, żeby je łamać”. Ważne jest jednak, by wynikało to z przemyślanej decyzji, a nie niewiedzy lub ignorancji, ponieważ tylko wtedy efektem jest naprawdę dobre ujęcie.

About the author