Co myśli się o freelancerach?

Co myśli się o freelancerach?
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Z wymienionymi poniżej opiniami można się spotkać najczęściej. Stanowią one opinie osób, które pracują na etacie, osób które nic o freelancingu nie wiedzą, oraz klientów, czy nawet osób nam bliskich. Czasem jest w tych opiniach sporo racji.

1. Robota to podstawa

Starczy jednak spytać operatywnego wujka, ojca, sąsiada, kumpla, którzy każdego dnia biorą tekę, 6 bułek z kiełbasą i ruszają do pracy, co sądzą o charakterze naszej pracy?

Dla nich to takie byle co. Dla nich jesteśmy pracującymi bezrobotnymi. Dla nich uprawiamy coś mniej niż prace dorywcze. Chyba, że na miejscu parkingowym, któregoś z nich postawimy lepsze auto od tych  jakimi oni się poruszają. Wtedy zaczynają zastanawiać się nad sobą i sensem swojej pracy.

2. Freelancer to ktoś mało poważny

Bez regonu i faktury, dla niektórych freelancer to żaden partner. Regon i faktura tworzą relację poziomu firma – firma, a nie firma – podlotek. Ta faktura i ten regon, to kolejne z dowodów osobistych podkreślających naszą dojrzałość, nie tylko to, że możemy kupić fajki i alkohol, ale i to że znamy trudy związane z prowadzeniem firmy.

3. Zna się na wszystkim

Grafik traktowany jest jako informatyk. Grafik i programista traktowani są jako serwisanci. Tyle tylko, że żaden z nich nie prowadzi pogotowia komputerowego.

4. Ma fajnie, bo nie chodzi do pracy

Nie wiadomo o co w tej opinii się tak do końca rozchodzi. O to, że nie traci się czasu na dojazd i przyjazd z pracy? O to, że nie trzeba odbijać karty obecności w fabryce? Czy może przebija przez nią przytyk, że to co robimy jest miganiem się od pracy?

5. Zarabia nie wiadomo ile

Można mieć miesiąc udany, w którym obok „regularnych wpłat” na konto wpłyną jeszcze zaległości. Kłopot w tym, że freelancer nie odbiera przysłowiowego kwita od wypłaty. Nikt z nim umowy na zarobek miesięczny nie spisał. Nigdy nie wie ile kasy wpłynie na konto w kolejnych miesiącach, więc bardzo ciężko jest mu określić ile w skali miesiąca zarobił. Co się dziwić? Nie jeden raz zarobek z udanego miesiąca musi  porcjować na kolejne miesiące, bez wpływów, z przestojami.

6. Jest leserem, wiecznie bez pracy

Opinia wścibska, sąsiedzka. Niektórzy swojego życia nie mają, wiec obserwują i sieją plotki. Wystarczy, że widzą człowieka kilka razy dziennie w okolicy miejsca zamieszkania, do południa, po południu i już wrzucają do szufladki z obibokami.

7. Ma fajnie, bo ma pieniądze za zabawę,

która zabawą nie jest. Nawet, jeśli ma się szczęście do klientów, to praca w charakterze freelancera jest połączeniem kilku zawodów, do których uprawiania ani nie trzeba mieć drygu, ani kompetencji, ani chęci.

8. Freelacer to oszust

Ostatnio w społeczności wypłynęło trochę wątków o plagiatach, zżynaniu całej grafiki i kodu. Czym są przy takich występkach podejrzenia o użycie generatorów?

About the author