Po co nam fotograficzne filtry UV?

Po co nam fotograficzne filtry UV?
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Bardzo często można spotkać się ze stwierdzeniem, że filtry UV to relikt przeszłości. Z założenia mają one hamować wpadanie szkodliwych dla materiału światłoczułego promieni ultrafioletowych, by nie wpłynęły one na zdjęcie. W dobie fotografii cyfrowej problem ten już się jednak nie pojawia, gdyż matryce cyfrówek są niewrażliwe na promieniowanie. Wielu młodym fotoamatorom stosowanie filtrów UV wydaje się zatem zbędne – bo przecież wszystko da się poprawić w Photoshopie. Czy więc filtry tego typu mają jeszcze rację bytu? Czy w jakikolwiek sposób mogą się nam przydać? Owszem!

Ochrona przed promieniowaniem

Jak wspomnieliśmy, podstawową funkcją filtrów UV jest – w uproszczeniu – ochrona zdjęcia przed promieniami UV. Zwykły filtr UV zatrzymuje promieniowanie UV-B (o długości 280-320 nm) oraz UV-C (o długości 10-280 nm). Filtry „Haze” z kolei blokują dodatkowo także część promieniowania UV-A (o długości 320-400 nm). Natomiast trzeci rodzaj filtra UV – „Skylight” – filtruje taki sam zakres, co zwykłe filtr, ale podobnie jak „Haze” nieco ociepla obraz. Filtry te, mające postać prostego szkiełka osadzonego w gwintowanym pierścieniu, zostały opracowane w czasach aparatów analogowych. Promieniowanie ultrafioletowe, niewidoczne dla wzroku ludzkiego, było wtedy nie lada problemem. Błona filmowa była w tego typu sprzęcie dość wrażliwa na ultrafiolet i w pewnych warunkach zdjęcia odległych obiektów wychodziły blade i zamglone, pojawiał się też intensywny niebieski zafarb. Taki efekt szczególnie wyraźny jest na zdjęciach wykonanych w górach, gdyż wraz ze wzrostem wysokości rośnie ilość promieniowania. Aby temu zapobiec, zaczęto więc stosować filtry UV, które skutecznie tłumią takie widmo. Problem promieniowania praktycznie zniknął wraz z pojawieniem się aparatów cyfrowych, a korzyści płynące ze stosowania takiego filtra przestały być zauważalne. Wręcz przeciwnie – w przypadku fotografii cyfrowej, filtr marnej jakości, a więc o niskim współczynniku przepuszczalności światła, może źle wpływać na ostrość obrazu oraz obniżać wartość ekspozycji. W przypadku obiektywów szerokokątnych słaby filtr może również spowodować, że w kątach kadru pojawi się winieta.

Ochrona mechaniczna

Filtry UV, ze względu na swoją niską cenę, nadal jednak są często kupowane przez posiadaczy lustrzanek cyfrowych. Obecnie ich głównym zadaniem stała się bowiem ochrona obiektywu przed uszkodzeniem. Ze względu na to, iż są bardzo tanie i nie wpływają na jakość obrazu, świetnie nadają się do ochrony cennego sprzętu przed kurzem, piaskiem, przypadkowymi dotknięciami palcem czy obtarciami.

Podsumowując, filtry UV przydają się w pracy z tradycyjnymi analogowymi materiałami światłoczułymi. Powinny być wykorzystywane podczas fotografowania na otwartej porzestrzeni, powyżej wysokości 1500 m n.p.m., czyli tam, gdzie promieniowanie UV jest bardzo wysokie. Filtr tego typu to także dobre rozwiązanie w przypadku, gdy fotografujemy w trudnych warunkach, tam gdzie może dojść do bezpośredniego kontaktu otoczenia z przednią soczewką obiektywu i uszkodzenia jej. Wtedy zalecamy jednak zakup filtrów jak najlepszej jakości, by nie popsuły one naszych zdjęć.

About the author