Zdjęcia z wakacji w oczach obserwatorów

Zdjęcia z wakacji w oczach obserwatorów
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Czy w Twoim mieście jest KFC, Ikea? Nie? Pstryknij je! Takie czasy. Zachwyca nas to co znamy, to czego u siebie nie mamy, a mieć możemy, a nie pomniki i pałacyki, których oglądanie nic nam nie mówi i nie możemy liczyć na to, że ich kopie u nas postawią.

Prawdziwy wstęp? Prawie żartowałem.

Fotografia pamiątkowa to rodzaj zdjęć, które powstają przy okazji, w pośpiechu, podczas zwiedzania, leżenia plackiem na złotych piaskach itp. To zdjęcia, którymi lubimy się dzielić z bliskimi nam osobami. Pokazując je liczymy na to, że udzieli im się nasze zauroczenie i pochłoną ich nasze opowieści. Słowem, widz ma naszą fascynację podzielać.

Jeśli tego nie czyni, to być może nie wie o czym tu mowa. Nie jest obeznany z tym jakie uroki, naleciałości czasu, zabytki uwieczniliśmy na fotografiach z wakacji. My sami możemy nie wiedzieć tego, co warto jest na fotografii uwiecznić, jeśli nie zapoznamy się z mapką odwiedzanego miejsca i przewodnikiem po atrakcjach architektury, zabytkach itp. Słowem, więcej czasu spędzimy wtedy w shopach niż na świadomym poruszaniu się i odkrywaniu ekscytujących historii bezmyślnie mijając okazy i okazje.

Fotografia z podróży – w oczach naszych bliskich liczy się to co rozpoznawalne

Osoby, którym prezentujemy zdjęcia z naszego urlopu, wycieczki poszukują na nich nas samych. Chcą widzieć uśmiechnięte pyszczki, nasze zadowolenie. Bardziej ich będzie interesować nasza opalenizna niż budynki i pomniki przed którymi stoimy. Liczy się to co rozpoznawalne.

Dlatego średnio sprawdzają się zdjęcia, w których kadrze próbujemy zmieścić całą ścianę zabytkowego budynku, cały pomnik – przed którymi stoimy. Zdjęcie takie prezentuje nas jako mróweczki, niewiele na nich widać nas, wyrazu naszych twarzy, nasze oczy to punkciki mniejsze od łepków szpilek.

Najlepiej sprawdza się zrobienie minimum 3 ujęć. Pierwszym niech będzie wspomniane wyżej. Drugim zdjęcie samego pomnika. Jeśli już chcemy być na pierwszym planie czegoś – zróbmy ujęcie trzecie wychodząc wyraźnie na pierwszy plan. To zdjęcie zrobi największe wrażenie na osobie przeglądającej nasze skarby.

Jeśli na zabytkowym budynku, pomniku znajdują się jakieś tablice informacyjne to je także warto uwiecznić na zdjęciach. Nasza pamięć jest ulotna. Po kilku latach możemy nie pamiętać konkretów dotyczących miejsc, obiektów, zabytkowych budowli itp., które mamy na zdjęciach jakie zrobiliśmy.

Zdjęcia pamiątkowe – co jest dla nas, co na pokaz

Jaki z tego tekstu morał? Fotografujmy siebie, pstrykajmy portrety. Większą siłę rażenia będą miały fotografie reportażowe, od fotografii zabytków, pomników, drzew i małpek w zoo. Lepsze wrażenie zrobią rzeczy, których się nie wiedziało, a o których istnieniu ma się pojęcie np. piramidy, czyli rzeczy i obiekty jakich nie ma w miejscu jakie zamieszkujemy. Większy podziw wzbudzi krzywa wieża, czy dom do góry nogami, niż kamienica, kościółek.

Zdjęcia z wakacji – pigułka

1. Jeśli uwieczniony na fotografii zabytek nie jest powszechnie rozpoznawalny to większe wrażenie zrobią budynki dziwne, architektura nowoczesna i nietuzinkowa.

2. Osoby przeglądające fotografie z wycieczki oczekują wartości naddanej. Portret pięknej kobiety zrobi wrażenie, portretem pięknej kobiety w stroju regionalnym można przemycić przekaz.

3. Na zdjęciach z podróży osoby oglądające je oczekują czegoś przez nie rozpoznawalnego, zapisu emocji, dziwnych obiektów i rzeczy, rejestracji zdarzeń, szaleństwa i przepychu.

W tekście tym zawarłem tylko wnioski z obserwacji tego co znajduje aprobatę ogółu osób, z którymi dzielimy się historiami z naszych eskapad. Nie oznacza to, że nie warto robić zdjęć architektury, fotografii pamiątkowej, na której widniejemy obok pomnika. Wcale nie, to są fotografie cenne dla nas samych. Zdjęcia malowniczej przyrody i wszystkie inne fotografie, o których była mowa zdobędą uznanie osób wrażliwych na fotografię.

Chciałem tylko pomówić o dodatkowych zdjęciach, które przywozimy dla naszych bliskich, a o których zrobieniu często zapominamy m.in. z racji na to, że towarzyszy nam wiele wrażeń.

About the author