Makrofotografia – jak zrobić to dobrze i tanio

Makrofotografia – jak zrobić to dobrze i tanio
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Otaczający nas świat kryje w sobie mnóstwo niesamowitych, pięknych szczegółów, którym w codziennym pośpiechu nie mamy czasu się przyglądnąć, które po prostu omijamy, nie zdając sobie sprawy, jak fascynujące rzeczy potrafi stworzyć przyroda. Z pomocą przychodzi nam makrofotografia, umożliwiająca odkrycie tajemniczej, nieznanej nam rzeczywistości kryjącej się u naszych stóp. Nie ma chyba na świecie fotografa, który nie próbowałby swoich sił w tej wyjątkowej dziedzinie. Wielu z nich, rozpoczynając swoją przygodę z makro, nie zdaje sobie jednak sprawy, iż jest to obszar fotografii niezwykle trudny, wymagający wielu wyrzeczeń i cierpliwości, gdzie na naprawdę udane zdjęcie czasem czeka się całymi miesiącami. Rozwój techniki sprawia, że w ostatnich latach sztuka ta staje się nieco łatwiejsza, wciąż jednak wymaga odpowiedniego sprzętu. A jak wiadomo, jeśli sprzęt jest specjalistyczny, to i drogi. My jednak postaramy się podpowiedzieć Wam, jak zaoszczędzić na wyposażeniu niezbędnym do fotografii makro, by to fascynujące hobby nie zrujnowało Waszego budżetu.

Makromarketing

Na wstępie wielu z Was zapewne zadaje sobie pytanie, po co inwestować w specjalny sprzęt fotograficzny, skoro każdy sprzedawany obecnie standardowy aparat jest wyposażony w opcję „Makro”. Niestety, zazwyczaj funkcję tę z makrofotografią łączy jedynie ta sama nazwa, a faktycznie oferowane przez nią możliwości, choćby nie wiadomo jak zachwalane przez marketingowców, pozostawiają wiele do życzenia. Marketingowcy firm fotograficznych często bowiem przekonują swoich klientów, że ich aparaty lub obiektywy dysponują „trybem makro już od 1 cm”. Jednak nawet, gdy obiektyw aparatu umożliwia wykonanie zdjęcia muchy z odległości 1cm, mało komu uda się to zrobić. Poziom reprodukcji drobnych szczegółów na takim zdjęciu będzie bowiem poniżej krytyki i nada się ono jedynie do kosza. Ponadto, przy odległościach rzędu 1 cm od fotografowanego obiektu, będzie on zasłonięty nami i aparatem, więc nie będzie możliwości jego oświetlenia. Prawdziwy obiektyw makro to taki, który nie tyle umożliwia fotografowanie z bliska, co pozwala na odpowiednie odwzorowanie fotografowanego przedmiotu w skali 1:1 na materiale światłoczułym. Jeśli więc w rzeczywistości fotografowany owad ma 2 cm, to przy użyciu prawdziwego makro będzie miał 2 cm na filmie lub matrycy. Nie ważne, z jakiej odległości zrobimy zdjęcie owada – ważne, czy zachowane zostały jego wymiary.

Jaki sprzęt wybrać?

Prawdziwy aparat makro będzie więc umożliwiał rejestrowanie obrazu o skali odwzorowania 1:1, ewentualnie 1:2. W zasadzie nie mamy szans uzyskać takiego efektu z obiektywem typu zoom – niemal wszystkie takie konstrukcje to obiektywy stałoogniskowe. Ogniskowa powinna być jak największa, dzięki czemu będziemy mogli zachować większą odległość od fotografowanego obiektu. Aparat natomiast może być dowolny, jednak ważne jest, by miał manualną kontrolę ekspozycji, możliwość manualnego ustawiania ostrości ze wszelkimi możliwymi narzędziami wspomagającymi, a także możliwość podłączenia wężyka spustowego, który w makrofotografii jest niezbędny. Co jednak zrobić, gdy dopiero zaczynamy swoją przygodę z makrofotografią i nie chcemy jeszcze inwestować w nowy, drogi obiektyw? Najlepszym wyjściem jest dokupienie do lustrzanki pierścieni pośrednich, przejściówki do gwintu M42 i tańszych niż specjalistyczne obiektywy makro manualnych obiektywów mających właśnie taki gwint. Obiektyw powinien mieć ogniskową nie mniejszą niż 50 mm – najlepiej około 100 mm. Koszt takiego zestawu startowego to ok. 300zł. Inną możliwością jest też skorzystanie z różnego rodzaju soczewek skupiających i konwerterów makro zakładanych na obiektyw, które pozwalają zwiększyć skalę odwzorowania bez utraty jasności obiektywu.

Statyw

Makrofotografia koniecznie wymaga też statywu. Małą głębia ostrości obrazu przy dużych powiększeniach praktycznie eliminuje bowiem możliwość wykonania naprawdę udanej, nieporuszonej makrofotografii z ręki. Najważniejsze jest więc to, by statyw zapewniał jak najmniejszą wysokość roboczą. Jeżeli umożliwia on umocowanie aparatu tuż nad ziemią, to nadaje się on do zdjęć makro. Powinien też mieć pochylaną kolumnę i możliwość szerokiego rozstawu nóg.

Oświetlenie

Uzyskanie odpowiedniego światła, które w makrofotografii powinno być miękkie i rozproszone, to nie lada wyzwanie. Ze względu bowiem na niewielkie rozmiary fotografowanego obiektu, wszelkie cienie, różnice kontrastu i inne na pozór nieistotne rzeczy na zdjęciach objawiają się w postaci prześwietleń, niedoświetleń i odblasków. Należy zatem zaopatrzyć się w zewnętrzną lampę błyskową, specjalnie dedykowaną do makro lub tzw. pierścieniową, oraz zestaw lusterek (nawet tych kupionych w kiosku za kilka złotych) i blend do odbijania światła. Z pewnością warto mieć pod ręką więcej niż jedną lampę, ponieważ daje to możliwość kreatywnego oświetlania sceny z różnych kierunków, co może stworzyć bardzo oryginalne efekty.

About the author