Jaki powinien być szef?

Jaki powinien być szef?
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Być dobrym szefem nie jest łatwo. W firmach dzieją się różne rzeczy, istnieją różne problemy. Myślę, że jeśli, już kompletnie na chłodno każdy pracownik z osobna i wszyscy pracownicy jednym głosem powiedzą o szefowej, czy o pracodawcy, że w gruncie rzeczy to nie jest zła kobieta, zły facet, to można mówić, że ostatecznie istnieje nić dobrego, usprawiedliwionego życiem przewodzenia grupie.

Jeśli jest szefem z innego świata powinien uważać

Szefowie, którzy są wyłącznie biznesmenami i nie mają swoich korzeni zawodowych w branży powinni otoczyć się wykwalifikowanymi pracownikami, którym powinni ufać i to ich się radzić w sprawie projektów. To co powstaje w firmie powinno być dyskutowane wewnątrz firmy. Pracownicy lubią być ważni, lubią mieć możliwość decydowania, opiniowania, oczekują tego, by liczono się z ich zdaniem.

O tym, czy projekt warto pokazać klientowi nie może decydować żona szefa, pies sąsiada. Chyba, że jakimś cudem są oni autorytetami w dziedzinie designu w oczach całego zespołu. W innym przypadku autorytet szafa, poczucie sensu w to co się robi w zespole zacznie się powoli nadwątlać, a szef stanie się karykaturalny, mało poważny. Załoga będzie go podziwiać za dryg do interesów, za to, że ma szaleństwo za metodę (bo jakimś trafem firma funkcjonuje), ale będzie nim gardzić w sferze kompetencji projektowych.

Nie powinien liczyć na to, że firma poprowadzi się sama, że pracownicy mu ją poprowadzą

Jego pieniądze, jego interes. Jeśli nie będzie przebywał w firmie, jeśli będzie sądził, że pracownicy wezmą na siebie odpowiedzialność za kluczowe decyzje, jeśli on będzie na wakacjach kiedy one będą miały zapadać, jeśli jego telefon nie będzie odpowiadać, to załodze będą opadać ręce. Z czasem ich podejście do zadań firmowych będzie przybierać postawy podobne tym jakie reprezentuje szef.

Nie powinien przeczyć samemu sobie

Porządny szef ma porządek pod kopułką. Mówi o rzeczach przemyślanych. Oczywiście każdemu zdarza się palnąć głupotę, nie być pewnym, tak do końca nie wiedzieć. To naturalne. Nie może być jednak tak by myśli szefa dotyczące konkretnej sprawy wykluczały się wzajemnie.

To jest klucz do tego, by w oczach załogi szef był poukładany, rozsądny, wiedzący na czym stoi. Aż strach pomyśleć co musi się dziać w przypadku, jeśli jest inaczej. Załoga tak na dobrą sprawę nie wie co robić. A może nawet wie, tylko nie wie co na to szef i boi się podjąć ryzyko robienia czegoś nie po jego myśli, stąd wszyscy się wahają i kręcą bez celu.

Powinien umieć przemawiać do grupy i do każdego z osobna

Potrafi zintegrować grupę, sprawić by mówiąc do ogółu ekipy każdy czuł się jej częścią. Potrafi też coś więcej. To więcej, to umiejętność wzięcia na stronę, kiedy tego sprawa wymaga. I zrobienia tego w taki sposób, by reszta nie musiała szemrać. Poza tym, chodzi tutaj też o interesy osoby wziętej na słówko, o przysłowiowy takt i czucie gruntu.

Powinien faworyzować umiejętnie

Jeśli trafi mu się as, w którego warto zainwestować, to już same zauważenie go, docenienie jego wartości dla firmy jest wielkim plusem. Nie można jednak przesadzać z tymi uściskami na oczach wszystkich, nie można osobie zasłużonej, utalentowanej fundować przywilejów kosztem załogi.

Wszystkich należy traktować równo. Każdy ma swoje zadania do wykonania i nie można sprawić by część ekipy czuła się dyskryminowana, traktowana z góry, obwiniana, zawalana dodatkowymi obowiązkami, tymi zdjętymi z pupili, którzy zostają w ten sposób znienawidzeni przez grupę.

Potrafi sprawić, że pracownicy wyróżniający się podciągają poziom członków zespołu

Jeśli ktoś faktycznie się wyróżnia to jego smykałka powinna zarażać pozostałych pracowników, powinien ich swoich metod i skuteczności nauczyć. Wszyscy powinni wiedzieć, że wygrał dla nich ten kontrakt, to zlecenie. A on sam powinien wiedzieć, że jest częścią składu. Jeśli coś się nie powiedzie to przegrał i on, i cała drużyna.

Musi być sprawiedliwy

Dla pracowników ważne jest wiedzieć, że szef widzi. Zauważanie to przyzwoita cecha. Ta uwaga dotyczy tego, żeby sprawiedliwie oceniać sytuacje. Na przykład, jeśli ktoś wypoczął, ktoś chorował, a w tym czasie ktoś dwoił się i troił, bo pracował za trzech, to wypada mu w tym okresie delikatnie mówiąc podszepnąć słówko krzepiącego współczucia, a po powrocie nieobecnych pracowników udzielić mu prawa do wytchnienia, rozluźnić jego kalendarz.

Musi umieć słuchać

Banalne? Właśnie, że nie. Szef nie lubi ludzi mądrzejszych od siebie. A zespół nie może bać się sygnalizować zagrożeń, uwag, pomysłów. Jeszcze ciężej jest sprawić, by takie postępowanie było czymś naturalnym, żeby nie było postrzegane przez innych pracowników jako chęć przypodobania się szefowi, bawienia się w karierowicza.

Powinien wydawać jasne polecenia

Stanowi to problem. Żaden pracodawca nie lubi jak pracownik siedzi bezczynnie. Tym pracownikom często się za to obrywa. Mają się prawo poczuć źle traktowanymi, błędnie ocenianymi, bo być może wykonali swoje zadania i akurat nie mają nic więcej do roboty, i po prostu nie wiedzą, że oznacza to, że w takiej sytuacji mają chwytać za ścierki i szorować biurka, robić porządki na półkach, czyścić komputery z nagromadzonych śmieci itp.

Powinien mieć dar obserwowania i rozładowywania napięć

Szef, który zatrudnia ludzi, wyłącznie po to, żeby zarabiali na niego i swoją wypłatę wiele traci. Szef, który płaci za pracę pracownikom i jest z nich dumny, śledzi ich rozwój, potrafi pochwalić w rozmowie przez telefon ze znajomym przedsiębiorcą to szef o wiele bardziej szczęśliwy. Istnieje duża różnica między kimś kto zatrudnia, bo twierdzi, że musi, kimś kto płaci z łaski, a kimś kto zatrudnia, by dawać komuś chleb, szansę rozwoju i jeszcze potrafi widzieć, i wiedzieć, że bez tych kilku ludzi nie byłoby tego interesu.

Szefowi, który jest bacznym obserwatorem łatwiej też będzie o ewentualne przesunięcia pracowników pomiędzy stanowiskami. Zwyczajnie będzie on widział, co komu wychodzi lepiej. Czasem zamiast zwalniać i wdrażać nową osobę, starczy dokonać korekt ustawienia.

Szef przenikliwie obserwujący szybciej wychwyci także i pomoże w rozładowaniu napięć zespołowych.

Powinien być szczery

Kłamstwo ma krótkie nogi. Jak klienci nie płacą na czas, jak przyszły miesiąc zapowiada się chudo, to z pewnych względów szef nie chce takimi wieściami swej załogi pracowniczej straszyć, nękać, obarczać. Pewnie dlatego, że im będzie to ciężko przyjąć do wiadomości, że części z nich mało to obchodzi, bo tych problemów nie traktują jako swojej działki.

Mówienie o tego typu problemach to wstyd. Nim dłużej utrzymuje się złe wieści w tajemnicy, tym ciężej jest je z siebie wydusić. Niektórzy pracodawcy boją się o spadek motywacji do pracy, o spadek wydajności pracy. Jeśli problemy nie znikną, to i tak wszystko w końcu wyjdzie na jaw. Pracownicy są częścią firmy, muszą wiedzieć w jakieś są sytuacji, chcą czuć się swoimi ludźmi, bo w miejscu pracy zostawiają lwią część swojego życia, tu zarabiają na przetrwanie. Więc lepsza jest gorzka prawda niż tajenie prawdy, co rodzi podejrzenia i słuszne pretensje.

Powinien używać celnych słów niosących motywację

A na tym polu trzeba być kreatywnym, bo mało, które argumenty mają taką samą siłę dwa razy. Obietnice, zbitki słowne niosące w sobie siłę i optymizm, powtarzane wciąż – słabną, tym mocniej im mniej za nimi faktów, fundamentów, fizycznych dokonań, treści. Puste słowa trafiają w próżnię.

Powinien nagradzać

Jak coś się powiedzie, jak ekipa odniesie sukces, to oczekuje nagrody. I to też wymaga kreatywności. Starczy wspomnieć, że takie same pochwały i takie same wysokości premii powszednieją. Ludzie szybko przyzwyczajają się do dobrego i traktują takie przejawy jako naturalną kolej rzeczy, a nie stymulator, rzecz podkreślającą wagę sukcesu.

Powinien mieć poczucie humoru

Dowcip, zabawna anegdota to dobry patent na to, by dobrze wejść w dzień pracy. W tym tkwi jakieś przesłanie. Dzieli się obowiązki jakiegoś ambitnego działania po czym każdy rozchodzi się by robić swoje. Istnieje dreszczyk. Rozluźniający dowcip oznacza tu tyle samo co, będzie ciężko, ale damy radę.

Powinien być człowiekiem dynamicznym

Dynamicznym, ale niekoniecznie przebojowym. Ludzie przebojowi nie muszą być ludźmi lubianymi. Za to ludzie dynamiczni rozkręcają ruch, wyrywają z nudy, rutyny, sprawiają, że coś się dzieje, potrafią ocknąć wewnętrzne pokłady sił i chęci, nastawić pozytywnie, zarazić pasją do działania.

Powinien umieć rozmawiać o problemach

Problem związany z rozmowami o problemach tkwi chyba w tym, że do tego trzeba spokoju, odpowiedniego nastawienia i ponad wszystko czasu, którego brakuje w tym pędzie.

Pokazanie ludzkiej twarzy ma swoje plusy i minusy. Ludzką twarz trzeba pokazywać umiejętnie.

Powinien umieć przyznawać się do błędów

Szefującym kobietom przychodzi to łatwiej. Szefującym facetom ciężej, bo faceci od razu czują się debilami. W każdym razie, solidnego szefa, w naprawdę wymagającej tego sytuacji, powinno być na tego typu skruchę stać.

Powinien być podziwiany za to, że jest konkretny, poukładany, rzeczowy

Dlatego, że taki człowiek w oczach błyszczy, lśni, budzi respekt. Każdy nabiera o nim przekonania, że jest właściwym człowiekiem na właściwym miejscu.

Powinien być postrzegany jako człowiek zaradny, skuteczny

Gdyby zsumować zawartość wszystkich tych punktów, to można powiedzieć, że taki szef jest postacią godną naśladowania. Kimś kim chciałoby się być. I o to właśnie chodzi, o reprezentowanie sobą cech i wzorów zachowań, o to by być przykładem, człowiekiem, którego obserwowanie może wiele nauczyć.

Powinien ściśle zarysowywać sfery dystansu między nim a załogą, jak i sfery otwartości i człowieczego podejścia

Ciężka to sztuka, bo jak tu sprawić, aby z jednej strony być zintegrowanym z załogą, wiedzieć, że ona wie, że możemy sobie zaufać, radzić się siebie, przyznawać się do popełnionych błędów, a z drugiej strony stworzyć dystans pomiędzy funkcjami, tak aby ktoś wiedział, że to my wydajemy polecenia, że te polecenia trzeba wykonywać, że to nie są prośby kumpelskie, tylko obowiązki, które trzeba wypełnić, które wynikają ze stosunku pracy. Ta granica jest bardzo cienka, dystans potrafi się skrócić, to skracanie się dystansu łatwo przegapić i potem ciężko odkręcić.

Powinien jakoś wyglądać

Nie tylko, gdy w biurze przyjmuje się gości i klientów. W innym przypadku i pracownicy zaczną się schodzić w dresach i klapkach, a interes zamieni się w kafejkę internetową, którą nawiedziła grupka kiboli, co chce pograć po sieci w Counter-Strike’a.

Powinien zadbać o komfort pracy

Jeśli narzędzia pracy są przestarzałe, jeśli utrudniają one pracę, powinno się je wymienić, zmodernizować. Nie powinna też mieć miejsca sytuacja, w której w firmie jest więcej pracowników niż stanowisk komputerowych. A tak potrafi być. Szef powinien przejawiać troskę o ergonomię stanowisk pracy, bo to troska o zdrowie pracowników.

Problemem rzeczywistości biurowej bywa też kwestia przerw śniadaniowych. Niektórzy robią je sobie 4 razy dziennie inni sami odbierają sobie prawo do faktycznej przerwy jedząc podczas wykonywania pracy.

About the author