Freelancer i kwota zabezpieczeń

Freelancer i kwota zabezpieczeń
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Jaka jest minimalna kwota jaką chcecie osiągnąć, by zabezpieczyć wasze interesy? Czy staracie się trzymać kwotę na czarną godzinę?

Czy zabezpieczacie w ten sposób np. należności trudne? Jaka kwota sprawi, że będziecie spać spokojnie, w spokoju prowadzić będziecie swój biznes?

Myślę, że bezpieczeństwo, spokój działania można utrzymać pracując nad zarezerwowaniem środków w następujących kwotach i na następujące cele:

1. Równowartość 3 pensji

Kwota na czarną godzinę, na wypadek, gdy klienci zwlekają z płatnościami, rozmyślają się, towarzyszy nam brak zleceń. Zabezpieczenie w postaci 3 miesięcznego wynagrodzenie sprawia, że na spokojnie można pracować nad dokończeniem prac bieżących i zaległych.

Daje też możliwość przesunięcia środka ciężkości, skupienia się na pozyskiwaniu nowych klientów. Bez paniki. W spokoju.

2. Równowartość komputera

Kwota pochodząca z wpłat na fundusz naprawczy (awaryjny) wpłacona w całości. Nasz drugi komputer.

Komputer to podstawowe narzędzie naszej pracy. Nowe komputery też potrafią być wadliwe. Nikt z nas nie może sobie pozwolić na to, by podstawowe narzędzie naszej pracy stało 3 tygodnie w serwisie komputerowym.

3. Minimum 3 tysiące złotych, jeśli wykonanie części prac zlecamy osobom trzecim

W przypadku, gdy część prac zlecamy podwykonawcom. Suma taka nie pozwala na wielki komfort. Pokazuje, że zlecenia nie mogą opiewać na wysokie kwoty. Niemniej jednak, na wszelki wypadek nie będzie się trzeba tłumaczyć podwykonawcy dlaczego nie przelaliśmy mu pieniędzy za pracę jaką wykonał.

Tłumaczenie się przed kimś kto się napracował jest rzeczą najgorszą. Nawet rodzony brat by nie zrozumiał, że nie ma się dla niego kasy, a co to dopiero…

Tłumaczymy się kiedy klient nam nie zapłacił, tłumacząc się, że mu ktoś nie zapłacił, bo pewnie i klientowi klienta ktoś nie zapłacił. Najlepiej układająca się współpraca rozleci się z nieuregulowania kwestii finansowych.

Nieprzyjemnie jest wyglądać na oszusta.

About the author