13 przekleństw związanych z nocą zarwaną na pracę

13 przekleństw związanych z nocą zarwaną na pracę
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Zarywanie nocy na pracę to przypadłość naszej branży. Zarwana noc to jedna z tych sytuacji w której człowiek zyskując dodatkowe godziny jednocześnie robi sobie dług wobec praw natury.

1. Klinczowanie snu

W wolnym tłumaczeniu chodzi o przeczekiwanie fal kryzysu. Jest to niecierpliwe wyczekiwanie przypływu skupienia i pomyślnego zakończenia prac.

2. Odpieranie ataków złości

I wściekłość nakręca się samodzielnie i (co gorsza) trzeba ją też jak najszybciej samodzielnie udobruchać. Inaczej nici z pracy.

3. Złośliwość rzeczy martwych

Jak człowiek podczas takiej nocy musi przesłać jakiś większy plik to okazuje się, że akurat tej nocy tłumy internautów cierpią na bezsenność.

4. Pierwszy stopień irytacji? Zaczyna świtać

Kpina. Prawdziwie irytująca sytuacja w której człowiek ma prawo poczuć się frajerem. Człowiek ma prawo poczuć się jakby ktoś go na czymś nakrył.

5. Drugi stopień irytacji? Ptaków śpiew

I świt i śpiew ptaków w normalnych okolicznościach są zjawiskami pięknymi. Tylko, że nie w takiej sytuacji. Poranny śpiew ptaków brzmi jak drwina z nas samych. Ptaki wstały i się cieszą. Człowiek nie ma siły się cieszyć.

6. Trzeba iść spać. W głowie super trzaski

Człowiek już nie zobaczy, czy czasem nie zaczął świecić na zielono, bo ciemności poszły w diabły i jest już widno.

Mózg mieli bezsensowne zlepki i sytuacyjne ścinki. Skrawki z dzieciństwa, z liceum, z telewizji i z wczoraj. Umysł nie chce się zatrzymać. Człowiek pyta się własnego rozumu o co mu chodzi. Ten nie odpowiada i przeżuwa dalej.

7. Nienaturalne zimno płytkiego oddechu

Wszystko niedomaga. Kiedy ustaje buczenie w uszach to inne zmysły pozostają otumanione. Skutkiem czego słuch się człowiekowi wyostrza i zaczynają go drażnić każdy szmer.

W sumie to i tak rodzi się konieczność…

8. Przeczekania aż sobie pójdą

Nie ma rady. Trzeba poczekać aż sąsiad odjedzie autem z parkingu pod oknami, aż sąsiadka tłukąca obcasami wyjdzie do pracy. W sumie to lepiej jest przeczekać aż wszyscy co mają wyjść już sobie pójdą.

Do tego wszystkiego trzeba też zasypiać z nadzieją, że nikt nie będzie pukać do drzwi i dzwonić, bo w innym przypadku człowiek zacznie tego wyczekiwać i nie zaśnie.

Jak jest już spokój to człowiekowi zaczyna burczeć w brzuchu.

9. Pobudka. Jaki mamy dzień?

Od tej pory dni tygodnia będą się człowiekowi mieszać na jego niekorzyść. Słowem, człowiekowi zacznie się wydawać, że do końca tygodnia jest o jeden dzień mniej. W sumie, okazuje się, że i kalendarz sobie z człowieka porządnie zadrwił.

10. Jaka aura?

Czasem człowiek jest cały dzień zdechły jakby go na lewą stronę wywrócili i modli się tylko o to by dzień się skończył, a ten trwa wieki i…

11. Trzeba się ratować

A tu ani zdrowe żarcie nie pomaga ani tłuste. Kawa? Jak to kawa. Czasem człowieka zbawia. Innym razem zbywa.

12. Człowiek nie na to liczył

Oczekiwał dnia bojowego zrywu podczas którego po zarwanej nocy ma lepszą efektywność niż będąc wypoczętym i pracuje jak maszyna. A tak bywa. I tak miało być tym razem i nie wypaliło.

13. Wreszcie do spania

Tylko teraz tak… okazuje się, że jak się jest zmęczonym to wcale nie jest prosto sobie usnąć, bo to zmęczenie spać nie pozwala. Dramat.

About the author